PL

Piknik firmowy nie musi być nudny – będziemy to powtarzać w kółko. Co wymyśliliśmy tym razem? Małą podróż w czasie… A dokładnie podróż do czasów Wikingów i tradycyjnego rzemiosła, bo to ciekawa atrakcja zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Podczas takiego pikniku można spróbować sił w wypiekaniu tradycyjnego chleba, biciu monet i walkach na miecze. Można też zapoznać się z historią i tradycjami, które wybrane grupy odtwórców historycznych starają się kultywować do dzisiaj. Piknik firmowy w takim klimacie musiał się udać, pomimo zachmurzonego nieba. Humory i tak dopisywały, więc event zaliczony do bardzo udanych! Oprócz Wikingów, wielką atrakcją dla pracowników i ich rodzin były odwiedziny Marka Kolbowicza. Nasz medalista olimpijski chętnie pozował do zdjęć i udawał… Wikinga 😉

Powrót